#1 2019-04-20 20:04:27

aksen

Użytkownik

Punktów :   

Krzyżne

Nad Tatrami ustabilizowała się ładna pogoda... widać, że utrzyma się przez kilka dni.
Mamy szczęście! Możemy śmiało wybrać się na całodniową wyprawę z Hali Gąsienicowej  przez Dolinę Pańszczycy i Krzyżne do Doliny Pięciu Stawów Polskich.
   Ta bardzo długa wycieczka, mimo, że nie nastręcza trudności technicznych, zawsze dostarcza mnóstwa wrażeń. Można powiedzieć, że to przyjemny, wysokogórski i ... przy ładnej pogodzie, bez większych trudności spacer. Pamiętać jednak należy, że bardzo długi! Wybierając się nań, musimy być pewni naszej kondycji! Kilkakrotnie odniesiemy wrażenie, że cel oddala się od nas zamiast przybliżać!
   Tym razem proponuję dojść do Murowańca tzw. drogą transportową, wykorzystywaną do dostarczania zaopatrzenia dla schroniska. Prowadzi ona dnem Doliny Suchej Wody, najdłuższej po Polskiej stronie tatrzańskiej doliny (13km.) parokrotnie przewijając się z jednej strony koryta rzeki na drugą i z powrotem. Zastanawiającą nazwę doliny wytłumaczyć można jej budową geologiczną (przepuszczalnym podłożem), dzięki któremu w wyniku procesów krasowych dolina jest odwadniana podziemnie. Stwierdzono (barwiąc wodę), że woda odprowadzana jest aż w Dolinie Olczyska przez Wywierzysko Olczyskie!
   Ten niepozorny strumyk, szumiący dziś gdzieś pod głazami leżącymi na dnie doliny, przy wiosennych roztopach lub po kilkudniowych ulewach, potrafi przeobrazić się w straszliwie niszczycielską "bestię" i okazać swą niezwykłą siłę. Pędząca w dół woda wyrywa wtedy drzewa jak zapałki, niesie je wraz z wielkimi, wielotonowymi odłamkami skalnymi i głazami, niszcząc wszystko po drodze.
   Byłem tu kilka lat temu tuż po takim kataklizmie! Brr...
   Po około 2 godzinach marszu, mijając po drodze taternickie pole namiotowe, docieramy do Murowańca.

  Po krótkim postoju na Hali, żółtym szlakiem, wpierw przedzierając się przez las i kosówkę,  po około 1 godzinie osiągamy brzegi Czerwonego Stawku (1654m.n.p.m.), jeziorka leżącego w środkowej części Doliny Pańszczycy.  W zależności od pogody przybiera ono różne kształty i wielkość, dzieląc się często w okresie suszy na dwa małe stawki.
   I oto znaleźliśmy się wśród rumowisk skalnych, gołoborza i wielkich głazów, w sercu "dzikiej" doliny.
   Wysokie, nagie ściany otaczających szczytów wzmacniają wrażenia i przypominają o  potędze gór. W tej ostoi ciszy i spokoju od czasu do czasu da się słyszeć odgłosy spadających kamieni. To dodatkowo potęguje silne doznania i grozę. Spokojnie idziemy dnem doliny między Wielką Koszystą a Żółtą Turnią. Podziwiamy surowe, dzikie, momentami przytłaczające grozą urwiska Buczynowych Turni. Ze zdziwieniem oglądamy wielkie ponad 100 metrowe stożki piargowe usypane u podnóża ścian. Krajobraz zda się ... księżycowy.
   Teraz ścieżka wznosi się coraz wyżej i wyżej wśród piarżysk (ostrożnie we mgle!) i osiąga przełęcz. To trudniejszy, bo mozolny, odcinek szlaku.
Po około 3 godzinach docieramy na Przełęcz Krzyżne (2112m. n. p. m.).
Wysiłek nasz zostaje nagrodzony podwójnie. 
Oto odsłania się przed nami wspaniały widok na  Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Wprawne oko dostrzeże aż cztery z Pięciu Stawów. 
Do uszu dociera  szum spadającej wody wodospadu Wielkiej Siklawy.
Po drugiej stronie Doliny Roztoki widać szlak prowadzący przez Świstówkę do Morskiego Oka...
... a za grzbietem Opalonego Wierchu wspaniałą panoramę Tatr Bielskich  i Tatr Wysokich z Rysami (2503m.n.p.m.) i Gierlachem (2655m.n.p.m.).
Tu z Przełęczy odchodzi w kierunku zachodnim trudny, czerwono znakowany szlak Orlej Perci.

Czas na dłuższy odpoczynek...
     Jeżeli z kondycją wszystko w porządku możemy rozpocząć drugą część naszej wyprawy - przewinąć się przez Przełęcz Krzyżne i zejść w 1,5 godz. do Doliny Pięciu Stawów Polskich (uwaga przy złej pogodzie!) i dalej Doliną Roztoki (ok. 2 godz.) i Palenicę Białczańską do domu. To kolejne 4 -5 godzin marszu prawie cały czas w dół!
   Przy zejściu, trawersując zbocza Buczynowej Turni a następnie Koziego Wierchu, towarzyszą nam wspaniałe widoki.
Nad Przednim Stawem czeka na nas pięknie położone schronisko. Możemy do niego dojść lub od razu skręcić obok Małego Stawu (zielonym szlakiem) w Dolinę Roztoki.
   Tu obowiązkowo zatrzymamy się przy wodospadzie Wielka Siklawa! Wszak miło jest poczuć na twarzy podmuchy mgiełki wodnej, i podziwiać przeglądające się w kropelkach wody promienie słoneczne - kolorową tęczę!
   Dalej, już tylko w dół... wzdłuż potoku Roztoki do Wodogrzmotów Mickiewicza i ... asfaltowej drogi (dłużącej się niemiłosiernie), która doprowadzi nas do przystanku PKS i Bus - Palenicy Białczańskiej.

Offline

 
Historia Lwowa

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.airput2010.pun.pl www.9dragons.pun.pl www.java24.pun.pl www.teatr-przedmiotu.pun.pl www.firstchurchofset.pun.pl